Chrome już wyprzedził Operę
Mimo, że Jon von Tetzchner, szef Opera Software, nie byÅ‚ zmartwiony premierÄ… przeglÄ…darki Chrome, wrÄ™cz przeciwnie – cieszyÅ‚ siÄ™ z konkurencji, teraz powinien zacząć siÄ™ już martwić.
W ciągu dwóch dni Google Chrome zanotowało większy udział na światowym rynku przeglądarek niż posiada Opera, przynajmniej według danych firmy analitycznej Net Applications. Aktualnie Chrome posiada około 1,20% udziału na rynku, a Opera jedynie 0,74%. Według innego źródła różnica ta jest jeszcze większa.
TechCrunch podaje, że najwiÄ™cej użytkowników przechodzi na Google Chrome z Internet Explorera. Microsoft powinien zacząć siÄ™ tym niepokoić – wyobraźmy sobie jak upokarzajÄ…ca byÅ‚aby sytuacja, gdyby nowa przeglÄ…darka Google zdominowaÅ‚a Internet Explorer w tak krótkim czasie od pojawienia siÄ™ na rynku.
Podobne wpisy:


Za wcześnie na takie statsy. Poderzewam że nawet 90% tego wyniku GCh to po prostu efekt masowego testowania nowego browsera. Wynik lepszy niż Opery: cóż, Opera jest popularna w kilku miejscach na Ziemi, Google prawie wszędzie. Znacie lepsze miejsce na reklamę w sieci niż główna strona Google? Ja nie. :)
Nie zgodzę sie też na razie z tym, że Opera ma się martwić tym wynikiem, nie tylko z powodu wyżej napisanego. Jak sami zauważyliście, najwięcej przejść na Chrome jest z IE, więc to zmartwienie dla MS, a nie dla Opery. Dla Opery wręcz przeciwnie: większy procent udziałów dla przeglądarek zgodnych z W3C to większe parcie na pisanie stron zgodnie ze standardami i mniej kłopotów ze spapranymi stronami pod Operą.
Opera ma inną zagwozdkę raczej: ten do niedawna najszybszy browser na rynku został prześcignięty nowymi silnikami JS przez Chrome i (wkrótce) przez FF3. Oba na otwartych źródłach, więc będą miały gigantycznego kopa do rozwoju. Koderzy Opery muszą więc się sprężyć, żeby samodzielnie stworzyć coś przynajmniej równie szybkiego. I to raz-dwa. Niewykluczone, że już od jakiegoś czasu coś przygotowują, ale na razie cisza. :)
Ze wszystkich dominujących przeglądarek Opera chyba niestety dysponuje najmniejszą ilością kasy. I to może być problem.
Natomiast skromny udział Opery w rynku nie musi przeszkadzać, jeśli strony będą pisane poprawnie. Ma natomiast tę zaletę, że jej użytkownicy nie stanowią celu dla malware, co w połączeniu z solidnością i szybkim łataniem luk pozwala mi uznać ją za (w praktyce) najbezpieczniejszą przeglądarkę na rynku.